Ikony kobiecości (cz.3)

Pierwszy zlepek myśli, który przywołuję słysząc hasło Audrey Hepburn układa się w ciąg słów: kruchość, styl, szyk, ikona piękna, legenda amerykańskiego kina. Określeń na tą wybitną aktorkę może być jednak dużo więcej, bo każdy z nas odbiera ją inaczej.

Urodzona w brytyjsko-holenderskiej rodzinie Audrey miała zostać primabaleriną. Gdy okazało się to niemożliwe przerzuciła się na modeling oraz rozpoczęła pracę przed kamerą, jako statystka. Nie przypuszczała chyba jeszcze wtedy, że zagra w ponad 20 filmach, otrzyma Oskara za główną rolę kobiecą, a także stanie się legendą dzięki niezapomnianej roli Holly Golightly w ‘Śniadaniu u Tiffaniego’.

Sława, którą zdobyła nie zdusiła jej wewnętrznej siły. Od 1967 roku była ambasadorką UNICEF. Zajmowała się tematem głodujących dzieci, za co otrzymała m.in. Prezydencki Medal Wolności oraz nagrodę Jean Hersholt. Myślę, że Audrey Hepburn może spokojnie, obok tytułu Ikony Kobiecości, mianować również Przedstawicielką Siły Kobiet swojego pokolenia. A co wy myślicie o Audrey?

fot: pinterest.com

Leave a Comment