Kendall Jenner – lek na całe zło?

Kardashianowie nie mają najlepszej prasy i nie dzieje się to przypadkiem. Dość, że ich historia, za sprawą Kim i jej sekstaśmy, zaczęła się nienajpiekniej. Potem powstało reality show „Keeping up with the Kardiashians”, program w którym Kardiashianki pokazywały jak depilują łona i rodzą kolejne dzieci. W międzyczasie świat obiegły doniesienia, że to matka Kim, bezkompromisowa bizneswoman, stała za dystrybuowaniem filmu, który pozwolił rodzinie zaistnieć, a który każdy normalny rodzic usiłowałby zniszczyć i zapomnieć. Następnie miały miejsce różne inne wydarzenia, łakome kąski dla prasy bulwarowej  – liftingi, kłótnie, separacje, rzekoma zmiana płci ojczyma Kim i tam dalej.

Trzymać z Kardiashanami to zawsze było nieco ryzykowane posunięcie z punktu widzenia dbałości o wizerunek. Co prawda Kim, wiążąc się z Kanye Westem i pojawiając na okładce Vogue’a, poczyniła znaczący krok naprzód w kwestii postrzegania jej osoby, ale z drugiej strony ich kiczowate sesje, buńczuczne wypowiedzi udzielane przez Westa mediom i pełen przepychu styl wciąż podkręcają ogólną atmosferę żenady, jaka od zawsze otaczała feralną rodzinę.

Ale oto pojawił się promyczek w mroku, lek na całe zło – jedna z młodszych sióstr Kim (przedostatnia w kolejności) – Kendall Jenner. Jest śliczna, bardzo szczupła, pełna gracji i ma w sobie to coś, co dostrzegł świat mody i dał jej zielone światło w torowaniu sobie drogi na szczyt modelingu. Dotychczas ma na swoim koncie różne sukcesy w branży – dwukrotną sesja dla sieciowej marki Forever21, sesje promujące eleganckie suknie i stroje kąpielowe, zdjęcia do wielu magazynów, między innymi Teen Vogue, uczestnictwo w Paryskim Tygodniu Mody, czy udział w gali Met, na specjalne zaproszenie Anny Wintour (Kim zapewne skręcała się z zazdrości). Teraz świat obiegła wieść, że Kendall została zatrudniona przy kampanii Givenchy. Czy początkująca modelka przełamie negatywne myślenie o rodzinie, w której dorastała?
Na pewno nie pomagają takie epizody jak wpadka na gali Billboard 2014, kiedy to nie potrafiła właściwie przeczytać nazwy zespołu, czy jedna z ostatnich kreacji, w których pokazała się światu (z głębokimi wycięciami na biodrami, sugerującymi brak bielizny). Jednak jej ogólny styl, jakże odbiegający od stylu sióstr, oraz fakt, że zainteresowanie jej osobą deklaruje sam Karl Lagerfeld świadczą o tym, że Kendall może stać się dla familii Kardashianów przepustką do wyższych sfer.

A co Wy sądzicie o  młodej Jenner?

Leave a Comment