Uczta dla oczu (i intelektu)

Są takie trzy gorące męskie nazwiska we współczesnym kinie polskim. Wszyscy trzej diabelnie utalentowani, przystojni, przed trzydziestką. Stronią od celebryckich popisów, nie bywają na imprezach niezwiązanych z promocją filmów, w których grają, media nie donoszą o nich ekscesach.  Szatyn, brunet i blondyn. Mateusz Kościukiewicz, Dawid Ogrodnik i Jakub Gierszał – oto faceci, których warto wielbić! 😉 Chłopaki z sąsiedztwa, niewystylizowani, nieprzebrani, naturalni.

Mateusz – głośniej zrobiło się o nim po „Wszystko, co kocham”, choć nie był to jego pierwszy film. Potem była „Matka Teresa od kotów”, „Baczyński” i „W imię”. Prywatnie jest mężem aktorki Małgośki Szumowskiej i ojcem niespełna rocznej Amelki.
Dawid Ogrodnik – świat oszalał na jego punkcie dopiero teraz, po fenomenalnej, zapadającej w serce roli niepełnosprawnego chłopaka w „Chce się żyć”, filmie opartym na prawdziwej historii. Wcześniej dał się poznać między innymi jako Rahim, jeden z trzech głównych bohaterów rapujących w „Jesteś Bogiem”.
Z kolei Jakub Gierszał, najmłodszy z trójki, wybił się sugestywną rolą w „Sali Samobójców”.  Później prezentował swój aktorski kunszt w „Yumie” i „Nieulotnym”.

A teraz, drogie Czytelniczki Barw Kobiecości, nasyćmy oczy…

 

Leave a Comment