Wielki precedens

Anna Wintour na emeryturę! Już nigdy nie kupię Vogue! Widać wszystko można załatwić pieniędzmi! – takie radykalne opinie można przeczytać na forach, po publikacji kontrowersyjnej sesji Kim Kardashian i Kanye Westa wraz z małą Nori, zwieńczonej zaszczytnym miejscem na okładce. Przypomnijmy – Anna Wintour, redaktor naczelna biblii mody, czyli Vogue, niegdyś zarzekała się, że nigdy nie sprezentuje ukochanej swego przyjaciela Westa, nobilitacji jaką jest okładka w magazynie. Ale jak głosi łacińska prastara mądrość – kropla drąży kamień nie siłą, lecz częstym spadaniem. Ile razy zdeterminowany West musiał nagabywać swą wpływową przyjaciółkę nie wiemy. Wiemy natomiast, że ta w końcu ugięła się. Czy ta decyzja wyjdzie jej na dobre?

Anna natychmiast zabrała się za dementowanie domysłów:
Mogliście słyszeć, że Kanye błagał mnie, bym umieściła jego narzeczoną na okładce VOGUE. Nie zrobił nic podobnego. Plotka mogła zwiększyć poczytność kilku tabloidów. Prawda jest jednak taka, że to zwykła bzdura. Jest może tylko odłamek nowoczesnych mediów, którymi nie zawładnęła rodzina Kardashian. To jest jak najbardziej uzasadnione. Kanye jest niesamowitym artystą i kulturowym prowokatorem, a Kim, poprzez siłę swojego charakteru, stworzyła miejsce dla siebie w ostrym świetle jupiterów i światowego zainteresowania, a to wymaga wielkiej odwagi – można przeczytać  na stronie dailymail.co.uk.
Jednak szczerze mówiąc nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy temu oświadczeniu. Anna Wintour bardzo starannie dobierała osobistości portretowane na okładce jej pisma i bardzo wątpliwym zdaje się, by zechciała z własnej woli poświęcić ją właśnie Kardiashian.

Przeszłość pięknej Kim jest niestety niewygodna – zasłynęła bowiem własnoręcznie nakręconym domowym pornofilmem, na którym można obejrzeć ją w pełnej krasie wraz z ówczesnym kochankiem. Faktem jest też, że film został zablokowany w sieci jako ogólnodostępny plik, można go natomiast kupić (a przynajmniej można było – czy wciąż tak jest, nie wiemy). Kto na tym korzystał? Pewnie wiele różnych osób, nie wyłączając Kim i jej rodziny. Również rodzinny udział w reality show Keeping up with the Kardashians nie stanowi dla Kim,  delikatnie mówiąc, trampoliny do wyższych sfer amerykańskiego showbiznesu.

Kim jest na pewno piękną kobietą i niewątpliwie skorzysta na związku z Kanye Westem – który niekoniecznie jest ucieleśnieniem dżentelmenerii (pamiętacie słynne alkoholowe wystąpienie na rozdaniu Grammy?) – ale jednak ma swoje zasługi w branży  i kojarzy się głównie z docenionym przez krytykę i audytorium rzemiosłem muzycznym. Pytanie jednak, czy ten delikatny mezalians, pomoże jej na tyle, by wszyscy zapomnieli o jej początkach?

West nie ustaje w wysiłkach, by tak właśnie się stało. Jeśli okładka i sesja w Vogue ma być początkiem wielkich zmian – trudno o lepszy początek.


 

Leave a Comment